czwartek, 3 sierpnia 2017

Od Leondre

Obudziłem się rano. Jak zawsze szczęśliwy. Byłem głodny a Tilly jeszcze spała, więc nie było śniadania. Musiałem poradzić sobie sam. Powiedziałem:
- Hmm, lepszy zając, czy kaczka?
- Według mnie kaczka. - ktoś mi odpowiedział.
Zdziwiłem się, to nie była Tilly. Nie widziałem, gdzie jest ktoś, kto mi odpowiedział.
Ja taki mądry pies - więc pomyślałem, że ten ktoś może być na drzewie. Popatrzyłem w górę, potrząsłem drzewem, a zamiast osoby, na pyszczek spadł mi liść.
- Tutaj jestem!
Spojrzałem za siebie i ujrzałem suczkę.
- To, może ja już pójdę upolować tą kaczkę...
Patrząc na suczkę, chciałem iść szukać kaczki i nadepnąłem Tilly. Przez instynkt Tilly ugryzła mnie w łapę. Pobiegłem jak szalony- moja siostra ma ostre zęby.

<ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz